No i mam, dotarły do mnie 2 trójkąty. Daleko nie miały, a i źródło doskonale znane, bo mój dobry znajomy.
Nie jestem zwolennikiem teorii, że tylko ta najnowsza wersja, ta która wesżła właśnie do sprzedaży jest najlepsza. Teorii, która skazuje wszystko co jest w wersjii poprzedniej na wygnanie. We współczesnym świecie, gdzie teorie księgowych rządzą prawami sprzedaży, gdzie reklama generuje popyt, a producenci narzucają nam nasze chcenia, swoje gusta kieruję w strone przedmiotów wykonanych według trochę innych prawideł.
Samochód ma według mnie jeździć i być w miarę niezawodny, tani w weksploatacji i wygodny w środku (mój ma 10 lat). Aparat powinien być prosty, obsługa powinna należeć do mnie a nie do procesora, a obiektyw powinien być bardzo porządny. Jeśli udaje się połączyć te cechy z ładnym wyglądem, perfekcyjną ergonomią i legendarną niezawodnością - to mamy w pewnym sensie perfekcyjny instrument.
Taki właśnie jest system V Hasselblada. NIestety mityczne legendy jakie narosły wobec tej marki dla mnie osobiście stanowią pewnego rodzaju obciążenie dziedziczne. Dlaczego podając komuś informację, że zdjecie zrobiłem 501-ką mam być traktowany od razu jak niepoprawny snob.
Postanowiłem więc, że zgodnie z pewnym technicznym aspektem naświetlanych negatywów, bedę mój 6x6 określał mianem "DWA TRÓJKĄTY".
Dlaczego tak?....
Stary Pan Hasselblad wymagając od użytkownika konkretnej wiedzy i umiejętności, uzależniając jakość zdjęć tylko od fotografa, nadał autorowi zdjęć pewien element identyfikujący oraz odróżniający Haslowe zdjęcia od robionych innym sprzętem - tak własnie trzeba wytłumaczyć patent "trójkątów"? Otóż wewnątrz każdego hasselblada, na krawędzi klatki naświtlającej film znajdują się dwa wycięcia, które po wywołaniu widoczne są na ramce negatywu jako dwa niewielkie trójkąty.
Dodatkowo jest parę bardzo istotnych drobiazgów, które stanowią o wyjątkowości tego zestawu. Hasselblad to ostatnia marka aparatów produkowanych seryjnie, która do dnia dzisiejszego produkowana jest w Europie, a dzięki temu i dzięki nastawieniu za solidność, niezawodność, jest produkowana bez "chińskich" wynalazków. Próżno szukać tu tandetnych plastików, czy "nie do końca spasowanych" elementów. Tam gdzie widać - ma być widać idealnie. Tam gdzie ma się zapinać obiektyw - ma się zapinać tak, aby było lekko acz pewnie, tam gdzie ma być pomiar światła, ma być najlepszy jaki można stworzyć. Obiektywy... oczywiście od Zeissa. Jakość pierścieni pośrednich, pomimo tego że ciężko coś zrobić inaczej niż inni, jest zauważalnie wyższa niż jakich kolwiek innych producentów.
Mój zakup z pewnością nie jest całkiem praktyczny, pewnie cyfra byłaby "praktyczniejsza", ale po pierwsze nie miałaby duszy, po drugie nie dawałaby tyle radości z korzystania, nie stać byłoby mnie na optykę tej klasy. Owa dusza nie jest niczym magicznym, jest to w prostej lini wynik pracy kontruktorów, mechaników, setek testów i dziesiątek lat praktyki.
Zestaw, który kupiłem jest na tyle kompletny, że stałem się posiadaczem szkieł o większości potrzebnych ogniskowych, mam też potrzebne pierścienie do makro, idealny światłomierz do makro (pomiar światła dokładnie tego samego co dociera do filmu). Jest w nim wszystko co mi potrzebne, a wręcz obawiam się, że moje umiejętności i czas nie pozwolą tego w całości wykorzystać.
Mój zestaw składa się z:
- body Hasselblad 501 C nr ser.
http://www.hasselbladhistorical.eu/PDF/HasManuals/501C.pdf
- kominek Hasselblad - matówka accu mate
- dupka A12 czarna
- konwerter PC Mutar T* 1.4x Converter
http://www.hasselbladhistorical.eu/pdf/LDS/PC-Mutar.pdf
- pierścień pośredni 16E
- pierścień pośredni 32E
http://www.hasselbladhistorical.eu/PDF/HasManuals/Extubes.pdf
- soczewka x 0,5 Proxar *T 0,5
- soczewka x 1,0 Proxar *T 1,0
- pryzmat z pomiarem PME 90
http://www.hasselbladhistorical.eu/PDF/HasManuals/PME90.pdf
- obiektyw Distagon C T* 4/50
http://www.hasselbladhistorical.eu/pdf/lds/CF50FLE.pdf
- obiektyw Planar CF T* 2.8/80 mm
http://www.hasselbladhistorical.eu/pdf/lds/CF80.pdf
- obiektyw Sonnar CF T* 4/150 mm
http://www.hasselbladhistorical.eu/pdf/lds/CF150.pdf
- obiektyw Tele-Tessar T* 5.6/350 mm
http://www.hasselbladhistorical.eu/pdf/lds/CF350.pdf
Postaram się uzupełniać ten wpis o zdjęcia, które przy pomocy poszczególnych elementów będą robione.
Świat Hassela ma jeszcze jeden aspekt. Firma ta od wielu już lat dba o jakośc swoich produktów współpracując z wieloma mistrzami fotografii na świecie. Jest też organizatorem i pewnie sponsorem dorocznego konkursu "Hasselblad Masters Award". W każdym roku można zgłosić do konkursu swoją pracę i sposród wielu tysięcy wybierane są te najlepsze.
Konkurs organizowany jest od 2001 roku, a zdjęcia można znależć w internecie. Z każdj edycji publikowany jest również album ze zdjęciami laureatów. W bierzącym roku zmieniono zasady konkursu i dopuszczono zdjęcia powstałe z innych lustrzanek niż Hasselblada. Tytuł "mistrza" przyznawany jest zwycięzcom dwunastu kategorii m.in. fotografii architektury, mody, sportu, ogólnej, fotografii przyrody.
Istnieje też Fundacja Erny i Victora Hasselblad - ustanowiona w 1979 roku pozarządowa fundacja non-profit.
Do głównych założeń Fundacji należy wspieranie badań oraz kształcenia akademickiego nauk przyrodniczych oraz fotograficznych. Fundacja przyznaje doroczne nagrody za szczególne osiągnięcia w dziedzinie fotografii.









