Róże w rzeczywistości...

no właśnie okazuje się, że w rzeczywistości róże mają
niewiele wspólnego z naszym o nich wyobrażeniu.....
Ale to tak jak ze zdjęciami, pachną, wręcz czasem odurzają
zapachem, są ładne jak się rozwijają... ale więdną, opadają
płatki i wtedy nie są już dla nas tak atrakcyjne....


Fuji Velvia 100
format 6x9
aparat mieszkowy
Nikkor 105 mm
skan: screen 1045

Nasze wyobrażenie o nich pozostaje jednak dalej takie, jakie było
zanim opadły płatki. Pozostaje przez chwilę zawód, pretensje
o opadające płatki, jednak mija sezon i tęsknota za różami
wraca....


Fuji Velvia 100
format 6x9
aparat mieszkowy
Nikkor 105 mm
skan: screen 1045

Tak też zdjęcia, szuka się motywu, sceny...
ona zachwyca
potem negatyw, odbitka i skan, chwila pomyślenia na efektem,
wniosek, że dałoby się zrobić lepiej....
a potem się wraca dokładnie w to samo miejsce....

No to i mnie dopadło...

a wszystko przez tą różyczkę....


zrobiłem ostatnio parę slajdów, które z jednej strony ni jak się nie nadają
do publikacji na stronach, na których galerię są dostępne dla wszystkich,
a z drugiej strony chciałbym je upublicznić.
Róża z mojej różanej alejki, jedna z niewielu niezniszczona przez psy,
fotografowana przy dość dużym wietrze, poruszone zdjęcie, do tego
zaciął się wężyk... a jednak różana tak jak powinna być róża.