Calumet – kaseta 6x7 do 4x5

Pojawiła się w moim wyposażeniu, troszkę przypadkiem – troszkę dla ułatwienia, kaseta pozwalająca na używanie filmów o szerokości 120 w aparacie 4x5 z systemem odsuwanej matówki jak w Sinarze, Combo.





Calumet
format 6x7

Generalnie używam formatów 4x5 ze względu na ich dokładność, prostotę aparatów, zbliżenie negatywów do grafiki czy wręcz obrazów. Do tej pory slajdy i negatywy w formacie 120, stanowiły marginalną część mojej „fotoprodukcji”, głównie ze względu na kłopotliwość zastosowanego „mojego” patentu na adapter.




Sinar F1
Lublin
budynek Informatyki
Calumet format 6x7
Fuji Velvia 100
5 lat po terminie
Proces E-6 Fuji-Hunt

Mój adapter była to po prostu płytka obiektywowa Sinara z wyciętym precyzyjnie otworem do formatu 6x9, dorobioną z mosiądzu szyną mocującą. Szyna była przystosowana do mocowania matówki 6x9 oraz standardowej rollkasety firmy „Patent” na film 120. Wykonanie zdjęć w tym formacie polegało na wymianie w aparacie tyłu z matówką 4x5 na płytkę 6x9, ustawienie ostrości na tej matówce (potrzebna była lekka korekta, ze względu inną odległość od obiektywu matówki 4x5 i matówki 6x9, różnica wynosi ok. 1,5 mm), założenie rollkasety i wykonanie zdjęć. Następnie należy przełożyć adapter z 6x9 na 4x5.




Sinar F1
Okolice Bugu
Calumet format 6x7
Fuji Velvia 100
5 lat po terminie
Proces E-6 Fuji-Hunt


Kaseta Calumet-a jest wykonana w ten sposób, że pozwala zamiast użycia kasety za kliszkę 4x5, użyć kasetę, w której jest film 120 i wykonywać zdjęcia w formacie 6x7.




Sinar F1
Kirkut Kock
Calumet format 6x7
Fuji Velvia 100
5 lat po terminie
Proces E-6 Fuji-Hunt

Oczywiście na matówce 4x5 są odpowiednie linie oznaczające format kadru 6x7. Łatwość użycia kasety jest „bajkowa”, jej budowa zapewnia odporność na różne „przygody” w terenie. Obecnie mam załadowaną do niej pierwszą rolkę Velvii 100 i po wywołaniu zdam relację z efektów.




Sinar F1
Okolice Bugu
Calumet format 6x7
Fuji Velvia 100
5 lat po terminie
Proces E-6 Fuji-Hunt


W plenerze kaseta bardzo przydatnym sprzętem.

Przeterminowane filmy i slajdy....

.....format 4x5 i inne duże formaty uzależniają.....
Po zrobieniu paru negatywów i slajdów 4x5 ciężko jest wrócić do mniejszych formatów. Magia tego obrazu polega na jego graficzności, to tak jak oglądać obrazek na znaczku pocztowym i na grafice w ramach. Dokładność oddania szczegółów, odporność na prześwietlenia, praca z kamerą wielkoformatową całość tych cech powoduje, że duży format uzależnia.
Obraz na negatywie 4x5 jest „cudowny” ale obraz na slajdzie 4x5 jest „cudem”. Slajd w takim formacie, poprawnie naświetlony, dobrze wywołany z bardzo głębokimi cieniami ale i ze szczegółami w bardzo jasnych tonach, gdzie wydaje się, że już są przepalenia zapycha dech w piersiach, świat wydaje się na nim zupełnie inny niż w rzeczywistości.

Format ten ma swoje plusy i minusy.
Jednym z plusów jest fakt, że nie naświetla się setek kadrów, a tylko te..., które są tego warte, ale jednym z minusów jest fakt kosztów takiej zabawy. Opakowanie klisz czarno-białych 50 szt to koszt około 130-180 zł, slajdów 8-10 zł za sztukę. Koszt wywołania materiałów czarno-białych jest pomijalny, ale już wołanie slajdów to jest koszt ok. 10-20 zł za sztukę. Wynika z tego, że slajd 4x5 to koszt z wołaniem ok. 20-30 zł. Zrobienie 6-10 klatek z pleneru to już robią się spore pieniądze.
Kiedy człowiek się uczy, popełnia błędy naświetlania, czasem nie przestawi przesłony na obiektywie, koszty rosną logarytmicznie. Zrobienie 5-6 klatek owocuje dwoma, czasem trzema trafieniami. Okazuje się wtedy, że hobby znacznie obciąża budżet.

Metoda, którą znalazłem, aby troszkę mniej bolało składa się z 3 założeń:
1. zastanawiam się 3 razy zanim uruchomię migawkę, a potem jeszcze raz przed naciśnięciem wężyka
2. dwa razy sprawdzam ustawienia migawki, czasu, światłomierza zanim pstryknę
3. do scen, na które nie jestem w 100% zdecydowany używam klisz przeterminowanych lub też klisz pozyskanych innymi metodami.




Sinar F1
Fuji Provia 100
6 lat po terminie
6x9
Proces E-6 Fuji-Hunt


Aby proces wołania był zoptymalizowany zarówno pod względem kosztów, zarówno negatywy czarno-białe jak i slajdy wołam we własnym zakresie. Slajdy 4x5 przeterminowane udaje się kupić już w cenie 20-50 zł za 10 szt. Rekordem było kupienie przeze mnie paczki Provi 8x10 cala 10 szt za kwotę 60 zł, którą następnie pociąłem do formatu 4x5 i pozyskałem 40 klisz 4x5.




Dwa trójkąty
Fuji Astia100
12 lat po terminie
6x6
Proces E-6 Fuji-Hunt


Klisze te były przeterminowane 6 lat, natomiast efekty po wywołaniu nie budzą żadnych zastrzeżeń. Wywołałem już ponad 6 slajdów i wszystko jest O.K. Jedyna korekcja jaką robię to przyjmuję, ze w wyniku przeterminowania spadła czułość tego materiału ze 100 do 84 ISO.





Sinar F1
Fuji Provia 100
6 lat po terminie
6x9
Proces E-6 Fuji-Hunt

Używam też Velvi z 2004 roku. Podobną praktykę przyjąłem przy materiałach w rolce. Fuji skończyło produkcję slajdów Astia w zeszłym roku i już niedługo będziemy skazani tylko na materiały przeterminowane. Ważną informacją przy kupnie takich materiałów jest informacja o sposobie przechowywania. Jeśli materiał był w lodówce lub zamrażarce to przekroczenie terminu o 2-3 lata nie stanowi problemu.
Magazynowanie dwóch typów materiałów, czyli przeterminowanych i aktualnych, ładowanie do kaset odpowiednich materiałów jest lekko meczące, ale wynagrodzone jest to znacznym obniżeniem kosztów zdjęć na dużym formacie.

Własnoręczne mieszanie wywojki D-76

Znany wywoływacz Kodaka D-76, którego receptura jest dość prosta daje mieszać się własnoręcznie. Wszystkie składniki są dostępne na rynku i zakupu może dokonać każda osoba fizyczna lub firma.
Skład: 750 ml wody (najlepiej ok. 40-50 st C) i do tego po kolei dokładnie mieszając:
- 2g metolu,
- 5g hydrochinonu,
- 100g siarczynu sodowego bezwodnego,
- 2 gramy boraksu i dopełniamy do 1 litra.

Najważniejsze jest aby dokładnie odmierzyć składniki. Potrzebna jest do tego waga szalkowa i paczka odważników. Tarujemy sobie wagę i ważymy. Ja jednorazowo rozrabiam na 4 litry (łatwiej poważyć 8g niż 2g – mniejsze prawdopodobieństwo błędu). Ponieważ parę gram metolu jest to parę łyżeczek do herbaty to lepiej zamiast standardowych szalek – używać np. kubeczków jednorazowych lub kubeczków po białym serze.
Odmierzamy – dosypujemy do wody i mieszamy, i odmierzamy następny składnik – dosypujemy do wody i mieszamy i tak do wymieszania pełnego składu. Następnie pozostawiamy taki roztwór na parę godzin – najlepiej do następnego dnia i mamy gotowy Stock.. Jeżeli wywoływacz jest zrobiony na 1 litr, można go rozlać do dwóch butelek 0.5 l po sam czubek i dokładnie zamknąć. Butelki ze szkła są najlepsze jeżeli mamy zamiar przechowywać go przez kilka miesięcy lub dłużej. Kolor szkła nie ma znaczenia, jeżeli przechowywanie jest w zamkniętej, bez dostępu światła, szafce. Butelek plastikowych nie polecam jeżeli zamierzamy trzymać wywoływacz dość długo. Na przeciąg paru tygodni do dwóch miesięcy butelki z przeźroczystego lub ciemnego tworzywa są wystarczające.




Sinar F1
okolice Bugu
GP3
4x5 cala
D-76 "własny"
Używam klisz Fomy (4x5 ISO 100) – do tej pory wołane w Rodinalu 1+40, EFKE 25 (naświetlane na 16) – wołane dotychczas w Tetenal Ultrafin Liquid 1+30, mam też resztkowe ilości GP3 oraz Adoxa 100, które wcześniej wołałem w tetenalowym Ultrafinie.



Sinar F1
okolice Bugu
GP3
4x5 cala
D-76 "własny"
Jeśli chodzi o filmy w rolce 120 to używam EFKE 25 (świecone na 16) oraz T-Max 100. Teraz będę przechodził właśnie na d-76 i zobaczymy jakie będą efekty.

No i oto mamy efekty - poniżej i powyżej - teraz jeszcze nie skalibrowane - (ale już niedługo)



Sinar F1
okolice Bugu
GP3
4x5 cala
D-76 "własny"