Po zrobieniu paru negatywów i slajdów 4x5 ciężko jest wrócić do mniejszych formatów. Magia tego obrazu polega na jego graficzności, to tak jak oglądać obrazek na znaczku pocztowym i na grafice w ramach. Dokładność oddania szczegółów, odporność na prześwietlenia, praca z kamerą wielkoformatową całość tych cech powoduje, że duży format uzależnia.
Obraz na negatywie 4x5 jest „cudowny” ale obraz na slajdzie 4x5 jest „cudem”. Slajd w takim formacie, poprawnie naświetlony, dobrze wywołany z bardzo głębokimi cieniami ale i ze szczegółami w bardzo jasnych tonach, gdzie wydaje się, że już są przepalenia zapycha dech w piersiach, świat wydaje się na nim zupełnie inny niż w rzeczywistości.
Format ten ma swoje plusy i minusy.
Jednym z plusów jest fakt, że nie naświetla się setek kadrów, a tylko te..., które są tego warte, ale jednym z minusów jest fakt kosztów takiej zabawy. Opakowanie klisz czarno-białych 50 szt to koszt około 130-180 zł, slajdów 8-10 zł za sztukę. Koszt wywołania materiałów czarno-białych jest pomijalny, ale już wołanie slajdów to jest koszt ok. 10-20 zł za sztukę. Wynika z tego, że slajd 4x5 to koszt z wołaniem ok. 20-30 zł. Zrobienie 6-10 klatek z pleneru to już robią się spore pieniądze.
Kiedy człowiek się uczy, popełnia błędy naświetlania, czasem nie przestawi przesłony na obiektywie, koszty rosną logarytmicznie. Zrobienie 5-6 klatek owocuje dwoma, czasem trzema trafieniami. Okazuje się wtedy, że hobby znacznie obciąża budżet.
Metoda, którą znalazłem, aby troszkę mniej bolało składa się z 3 założeń:
1. zastanawiam się 3 razy zanim uruchomię migawkę, a potem jeszcze raz przed naciśnięciem wężyka
2. dwa razy sprawdzam ustawienia migawki, czasu, światłomierza zanim pstryknę
3. do scen, na które nie jestem w 100% zdecydowany używam klisz przeterminowanych lub też klisz pozyskanych innymi metodami.
| Sinar F1 Fuji Provia 100 6 lat po terminie 6x9 Proces E-6 Fuji-Hunt |
Aby proces wołania był zoptymalizowany zarówno pod względem kosztów, zarówno negatywy czarno-białe jak i slajdy wołam we własnym zakresie. Slajdy 4x5 przeterminowane udaje się kupić już w cenie 20-50 zł za 10 szt. Rekordem było kupienie przeze mnie paczki Provi 8x10 cala 10 szt za kwotę 60 zł, którą następnie pociąłem do formatu 4x5 i pozyskałem 40 klisz 4x5.
| Dwa trójkąty Fuji Astia100 12 lat po terminie 6x6 Proces E-6 Fuji-Hunt |
Klisze te były przeterminowane 6 lat, natomiast efekty po wywołaniu nie budzą żadnych zastrzeżeń. Wywołałem już ponad 6 slajdów i wszystko jest O.K. Jedyna korekcja jaką robię to przyjmuję, ze w wyniku przeterminowania spadła czułość tego materiału ze 100 do 84 ISO.
![]() | Sinar F1 Fuji Provia 100 6 lat po terminie 6x9 Proces E-6 Fuji-Hunt |
Używam też Velvi z 2004 roku. Podobną praktykę przyjąłem przy materiałach w rolce. Fuji skończyło produkcję slajdów Astia w zeszłym roku i już niedługo będziemy skazani tylko na materiały przeterminowane. Ważną informacją przy kupnie takich materiałów jest informacja o sposobie przechowywania. Jeśli materiał był w lodówce lub zamrażarce to przekroczenie terminu o 2-3 lata nie stanowi problemu.
Magazynowanie dwóch typów materiałów, czyli przeterminowanych i aktualnych, ładowanie do kaset odpowiednich materiałów jest lekko meczące, ale wynagrodzone jest to znacznym obniżeniem kosztów zdjęć na dużym formacie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz