Kolory jesieni.....

Przyszła jesień, jest koniec września, początek października... Jest to pierwszy raz, kiedy jesień uroczyła mnie tak pięknymi kolorami. Być może co roku było tak pięknie, ciepło, kolorowo, ale dopiero teraz otworzyły mi się oczy na to - jaka to piękna pora roku.



Dwa Trójkąty
Fuji Provia 100
E-6 własne wołanie
6x6
skan z diapozytywu
Przez ostatnie parę dniu, dwa tygodnie, pogoda rozpieszczała całą przyrodę, nas ludzików i inne zwierzaki. Kilka razy udało się wyjść do lasu i w inne miłe elementa przyrody, czego skutkiem jest parę fenomenalnie kolorowych kadrów, trochę grzybów i doskonałe poczucie, wręcz euforyczne, zadowolenia. To dobre przygotowanie na zimę.



Dwa Trójkąty
Fuji Provia 100
E-6 własne wołanie
6x6
skan z diapozytywu
Przygotowane też zostały słoiczki z grzybami. Do tej jesieni zbierałem tylko podgrzybki. Nauczyłem się jak je odróżniać od innych podobnych, a przede wszystkim znalazłem miejsce gdzie one żyją i gdzie je łatwo spotkać. W tym roku poznałem jeszcze dwa inne grzyby...



Dwa Trójkąty
Fuji Provia 100
E-6 własne wołanie
6x6
skan z diapozytywu
Na szczęście dla mnie, rodziny i znajomych, nie są to muchomory a kanie i opieńki. Wysyp tych drugich zaowocował 17 słoiczkami, a Kanie siedzą zamrożone w lodówce i czekają na swoją chwilę.



Dwa Trójkąty
Fuji Provia 100
E-6 własne wołanie
6x6
skan z diapozytywu
Jesień chyba przeminęła na dobre, zrobiło się zimno i mokro, pewnie niedługo spadnie białe, będzie plucha-zawierucha. Pozostaje nadzieja, że Zima też okaże się piękna i miła w tym roku

Lublin - Bramy Starego Miasta....




Dwa Trójkąty
Jedna z bram na ul. Grodzkiej
Ilford HP5
D76 1+1
6x6
skan z negatywu


W czasie wojny lubelskie stare miasto, okolice Grodzkiej, Rybnej, Złotej, Olejnej, podzamcze, były miejscem izolacji lubelskich żydów, biedoty. We wrześniu 1939 roku Niemcy dokonali paru nalotów na Lublin. Bombardowania objęły większość zakładów przemysłowych i część starego miasta w okolicach rynku. Przez cały okres wojny kikuty murów straszyły mieszkańców. Dopiero w latach 50-tych podjęto decyzję o odbudowie. Skutki tych działań widzimy do dziś. Chodząc po bramach lubelskiej starówki dokładnie widać, które są dziełem czasów minionych, a które wynikiem działań ludu miast i wsi pracującego nad odbudową. Z zewnątrz stare elewacje, portyki, bramy i ciasne przejścia, a wewnątrz klatki schodowe jak w blokowiskach, prostokątne wnęki gazowe, żadnych łuków i niestety żadnego smaku i piękna architektonicznego.



Dwa Trójkąty
Ilford HP5
D76 1+1
6x6
skan z negatywu


Pozostaje więc docenić jeszcze to co nam zostało w postaci paru pozostałych przedwojennych budynków, niestety w stanie wskazującym na brak zainteresowania ekip remontowych. Zaniedbane ale nie brudne, ciągle zamieszkałe kamienice i oficyny żyją własnym życiem.



Dwa Trójkąty
Jedna z bram na ul. Jezuickiej
Ilford HP5
D76 1+1
6x6
skan z negatywu


Patrząc na Teatr Stary i efekt jaki powstał po jego odbudowie przychodzi mi do głowy myśl, że lepiej może mieć takie zniszczone i zaniedbane bramy, o nierównych schodach, nierównych gzymsach, niż pseudo historyczną architekturę będącą wizją architekta umiejscowioną na starówce, która z oryginałem nic wspólnego nie ma.



Dwa Trójkąty
Jedna z bram na ul. Jezuickiej
Ilford HP5
D76 1+1
6x6
skan z negatywu


Cynie od dziadka bzowego...

.....Pod sklepem marki jednej od dziadka dostane i sfotografowene.....
i właśnie okazało się, że one Cynie to Dalie są. Moja znajomość kwiatów, ich gatunków i rodzai ogranicza się do róż. Pozostałe są dla mnie jak zamknięta księga i wiem o nich tyle co ktoś mi powie.



Dwa Trójkąty
Fuji Astia
E-6
6x6
skan z diapozytywu
Dziadek ony pod sklepem handluje różnymi warzywkami i kwiatami. Starszy pan odróżnia się od innych podsklepowych sprzedawców tym, że książki zawsze czyta, a i inteligentnie z nim porozmawiać można. Wszystkie warzywa i kwiaty z własnej działki pobiera, więc nie dość, że zdrowe to jeszcze z serca hodowane.



Dwa Trójkąty
Ilford Delta
D76 1+1
6x6
skan z negatywu
W zasadzie zdjęcia tego miało nie być, ale kiedy przez okno promyk światła wpadł i zaświecił na stół, poprzez szparę też na kwiatki, nastrój na zdjęcie się zrobił i wyszło. To bardzo nastrojowe kwiatki wyszły. Miło popatrzeć a i wspomnienie chwili zostało na zawsze. Pan dziadek kończy powoli sezon i kończąc swoją służbę kwiatki po obniżonych cenach sprzedaje, co pozwala w naszym domu uzupełniać zapasy świeżych kolorków i zapachów.



Dwa Trójkąty
Fuji Astia
E-6
6x6
skan z diapozytywu