Materiały światłoczułe przeznaczone do wołania w procesie E-6 można moczyć w dwóch rodzajach chemii.
Pierwszy, którego używałem, i wydawałoby się prostszy do stosowania jest proces 3-składnikowy. Składniki do tego procesu produkuje Tetenal, Kodak (choć nie miałem w rękach) i Fuji (jest w ofercie ale chwilowo niedostępne). Jest to podstawowa obróbka chemiczna, którą daje się wykonać zarówno w warunkach domowych jak i w dedykowanych do tego procesorach. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku istotne jest zachowanie reżimu technicznego, dokładnego pilnowania czasów i temperatury. W przypadku użycia odpowiedniego procesora, koreksu, dopilnowania jakości wody uzyskane efekty na kliszach są bardzo dobre. Plusem własnego wołania jest możliwość korekcji czasów w procesie, które pozwalają na zmianę parametrów naświetlania filmów.
Drugim rodzajem procesu E-6 jest 6-cio kąpielowy zestaw chemii wyprodukowany przed laty przez firmę Hunt dla koncernu Fuji. Pełna nazwa obecnie brzmi Fuji-Hunt E-6 Chrom Proces. Zestaw składa się z 7 kąpieli, gdzie pierwsze 3 wymagają bardzo dużego reżimu technicznego a pozostałe kąpiele trzeba przeprowadzić w sposób czysty i zachować odpowiednie parametry z dość dużą tolerancją zarówno dotyczącą temperatury jak i czasu.
Ponieważ z kolegą mamy możliwość korzystania z procesora do chemii Tetenala jak i ja posiadam własny procesor umożliwiający wołanie w chemii 6-ścio składnikowej, mogę porównać pewne cechy obydwu procesów, które według mnie wpływają na efekt końcowy.
Podstawową różnica obydwu procesów jest ilość zużywanej wody. Do procesu tetenala zalecane są 4 kąpiele wodne płuczące oraz pierwsza kąpiel rozgrzewająca (oprócz ostatniej kąpieli ze zmiękczaczem zapewniającej brak zacieków), które zapewniają całkowite wypłukanie i wymycie materiału. W procesie Chrome wstępne rozgrzewanie materiału wykonuje się na sucho (koreks z zawartością obraca się w kąpieli wodnej - ale bez moczenia kliszy), po pierwszej kąpieli zalecane jest płukanie przelewowe wodą o temp. 36-39 st. w ilości ok. 10l, ostatnie płukanie też należy wykonać podobną ilością wody. Z powyższego wynika więc, że chemia Tetenala potrzebuje mniej płukania nić Fuji. Wydaje się, że widać to dokładnie na otrzymanym materiale. Ziarno powstałe na materiale wołanym w tetenalu jest widoczne już przy powiększeniu 400%, po chemii 6-cio składnikowej powiększenie nawet 600% nie ujawnia ziarna.
![]() | Sinar F1 Fuji Velvia 100 4x5 cala Proces E-6 Fuji-Hunt |
Drugą rzeczą, która pojawia się już przy pobieżnym oglądzie jest traktowanie przez chemię miejsc przepalonych. Wydaje się, że o ile chemia 3-składnikowa potrafi wymyć kolor do "zera", o tyle w chemii 6-składnikowej nawet przepalenia posiadają lekkie zabarwienie kolorem. Przy skanowaniu takich kadrów różnica ta uwydatnia się jeszcze bardziej.
![]() | Sinar F1 Fuji Velvia 100 4x5 cala Proces E-6 Fuji-Hunt |
Jeżeli chodzi o techniczną stronę procesu Fuji-Hunt nie ma w niej żadnego elementu, który uniemożliwiałby uzyskanie pozytywnych efektów przy wykonywaniu go własnoręcznie w warunkach domowych. Wszelka dokumentacja przychodzi w opakowaniu razem z chemią. W opisie podane są zarówno czasy jak i temperatury do wołania w procesorach rotacyjnych jak i przy ręcznym wołaniu w kąpieli wodnej.
Powodzenia w wołaniu i eksperymentowaniu!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz