Sinar....

Opisów Sinara w sieci jest tyle, że każdy może poszukać czegoś dla siebie. Tutaj chcę opisać jedynie pewne uwagi ważne tylko i wyłącznie z mojego, subiektywnego punktu użytkownika.

Wymiary aparatu nie stanowią problemu o ile zorganizujemy sobie całe jego otoczenie w taki sposób, aby praca z nim była komfortem a nie katorgą. Jest parę ważnych składowych zestawu "sinar".

Pierwszy - według mnie jeden z ważniejszych czynników - torba/plecak, w którym będziemy przenosić i przewozić całość naszego wyposażenia. Mam największą torbę Tamrac Pro 12, Sinar mieści się w nią bez problemu, dodatkowo daje się jeszcze zabrać parę potrzebnych szpei, ale nie jest to komfortowe. Wiszące na barku 10-12 kg powoduje, że już po 2-3 kilometrach spaceru tracimy ochotę na zdjęcia. Torba jest dobra do transportu samochodem do studio, na jakiś bliski wyjazd. Plecak, który udało mi się kupić firmy GODSPEED oznaczony symbolem SY-621,



jest wręcz wytworem pasującym idealnie do moich celów. Specjalna, centralna część plecaka jest dokładnie dopasowana do wymiarów standardów Sinara i mieści obydwa standardy zapięte do ławy, matówkę, miech i zapięta płytkę z obiektywem.

W miejsca wolne w tej przegrodzie daje się jeszcze upchać, światłomierz, szmatę do oglądu matówki, stopkę. Druga, umieszczona powyżej przegroda jest idealna do przenoszenia (można przeklejać dowolnie przegrody), standardu z drugim szkłem, trzeciego szkła w pokrowcu, przejściówki na 6x9 i 2-3 kaset 6x9, wężyka i pozostałych klamotów.

Znajdująca się na klapie kieszeń mieście 8 do 10 kaset 4x5 cala i są one tam zabezpieczone przed kurzem i wszelakim innym śmieciem.

Dwie kieszonki na tej klapie mieszczą 4 rolki filmu 120. Kieszeń znajdująca się powyżej jest idealna na filtry. U mnie mieści się tam 8 filtrów Cokin P, ocieplający i polar 67 mm. Plecak posiada dodatkowo 3 wielkie zasuwane na zamki kieszenie, w których trzymam prostą apteczkę, środki na owady, środki do czyszczenia optyki, latarkę itp..


Drugi - statyw. Mimo pozorów jest to bardzo istotny element, którego odpowiednie parametry poprawiają lub zmniejszają komfort pracy z tak dużym sprzętem ja Sinar. Używam dwóch statywów. Wynika to z faktu, że statywy im cięższy tym wygodniejszy do zdjęć, a mniej komfortowy do transportu. Niby parę kilo różnicy, a jednak przy 3-6 kilometrowej podróży jest to różnica ogromna. Ciężar statywu wpływa nie tylko na stabilność aparatu podczas zdjęć, wygodę pracy i ustawiania, ale wpływa w dużym stopniu na bezpieczeństwo sprzętu. Kiedy rozstawimy aparat z obiektywem za parę tysięcy, matówką za grube pieniądze i filtrami za 1000 zł, to pewność stabilnego rozstawienia takiego zestawu jest bezcenna. Wracając do tematu. Jeden ze statywów, których używam to Gitzo serii I, niby aluminiowy, ale o masywnych nogach i równie masywnej głowicy daje bardzo komfortową pracę zarówno w studio jak i w plenerze. Precyzja głowicy i stabilność pracy z tym mechanizmem powoduje, że można kasety zakładać bez obawy o poruszenie sceny, a z drugiej strony lekkie przekadrowanie o 2-3 mm w którąkolwiek ze stron nie sprawia problemu. Współpraca z pełnym wyciągiem miecha (60-80 cm) jest w pełni komfortowa. Minusem tego ustrojstwa jest problem z odwrotnym mocowanie aparatu, a to oznacza, że minimalna wysokość na jakiej możemy ustawić aparat wynosi ok. 80 cm. Drugi statyw to podróbka Manfrotto wraz z głowicą tej samej firmy. Jest lekki, bardzo wygodny, pozwala na odwrotne mocowanie, ma 3 pozycje rozstawu nóżek, co daje możliwość bardzo niskiego i szerokiego rozstawu, jest idealny do fotografii makro. Niestety jego jedyną wadą jest mała stabilność. W zasadzie ustawiony na nim Sinar się nie porusza, ale lekkie "gibanie" całej głowicy z aparatem daje poczucie lekkiego dyskomfortu. Jest to bardzo prosta konstrukcja, bardzo łatwy w użyciu, odporny na kurz i piasek.

Trzeci - zestaw przejściowy do innych formatów. Sinar pozwala na używanie materiałów 4x5 cala. Nie oznacza to, że inne materiały są w tym systemie bezużyteczne. Standardowe kasety na kliszki (szitki) pozwalają na użycie materiałów 4x5, 9x12. Istnieją zestawy pozwalające na użycie materiałów na rolkach o szerokości 120. Jest to o tyle wygodne, że ceny materiałów zwojowych są niższe niż kliszek o dużym formacie. W mojej praktyce wynika, że używam materiałów czarno-białych w formacie 4x5, 9x12 slajdów 4x5 (od święta), i w dużej ilości slajdów w formacie 120 naświetlanych na klatki w formacie 6x9. Używanie materiałów w formacie 6x9, 6x7, 6x6 w systemie Sinara ma pewne cechy, których nie da się uzyskać w aparatach do średniego formatu. Mając obiektywy do formatu 4x5 posiadają one pole obrazowania powyżej 200 mm a często 250 do 370. Tak duże pole obrazowania pozwala na bardzo duże ruchy standardy. Szifty i tilty stają się normą przy kadrowaniu. Żadna inna metoda otrzymania formatu 6x9, 6x7, 6x6 nie daje takiej swobody. Szkła i mieszki do urządzeń średnioformatowych pozwalają na pewne ruchy, ale ich ograniczenie jest tak duże, że nie ma co porównywać do swobody dużego formatu. Mój zestaw jest własnej produkcji i działa bezproblemowo. Wykorzystuję rollkasety ze starych aparatów 6x9 oraz matówkę z fresnelem 6x9. szyna do kasety i matówki została dorobiona pod wymiar i zamocowana w sinarowskiej płytce obiektywowej. Konstrukcja Sinara jest modułowa. Oznacza to, że można zamieniać standardy, płytka mocowania obiektywu pasuje do mocowania przedniego i tylnego standardu, matówkę można mocować poziomo i pionowo.

Czwarty - Obiektywy i migawki... - wybór obiektywów do Sinara jest przeogromny, zarówno jeśli chodzi o cenę jak i ogniskowe. Nie jest zasadą, że im droższy obiektyw to obraz będzie "lepszy". Szkła do dużego formatu różnią się od siebie wieloma parametrami. Podstawowe parametry dotyczą konstrukcji szkła, ogniskowej, pola obrazowania, kąta obrazu, jasności, maksymalnej przesłony, typu migawki, średnicy mocowania filtra. Konstrukcja obiektywu wiąże się ściśle z jego przeznaczeniem. Obiektywy do dużego formatu mają w większości bardzo prosta konstrukcję. Wynika to głównie z faktu, że klisza w formacie 4x5 cala nie wymaga tak dużej korekcji obrazu wpadającego do obiektywu. Odległość szkła od filmu może być równa ogniskowej obiektywu, daje to bardzo prosty i bezpośredni przekaz obrazu bez wprowadzania zbytnich zniekształceń i dystorsji. Obiektywy mogą być bardzo dobrze - bo w prosty sposób - korygowane do danych zastosowań. Kiedy już poznamy troszkę szkieł, zorientujemy się, że szkła mogą być korygowane pod architekturę, mogą być bardziej lub mniej kontrastowe, okazuje się że jedne lepiej się sprawują w architekturze zewnętrznej a drugie lepiej wewnątrz pomieszczeń. Są jeszcze szkła, stanowiące już w zasadzie unikaty, dające bardzo miękki i jasny, czysty obraz. Szkła tej konstrukcji stosowane były do portretów. Ich obrazowanie zniekształca w lekki sposób "małe kontrasty", obraz jest ostry, ale powierzchnie jednolite są pozbawione ostrej faktury. Dążenie do ostrości w obrazowaniu fotografii XX wieku spowodowało, że od lat 80-tych zaprzestano produkcji szkieł miękkich, teoretycznie otrzymuje się podobny efekt stosując filtry dyfuzyjne i zmiękczające ale niestety efektu uzyskane na kliszy są nieporównywalne. Istotną cechą obiektywów wielkoformatowych są centralne migawki. Już starsze generacje aparatów mieszkowych posiadają w swojej konstrukcji migawkę centralną. Większość obiektywów dostępnych obecnie do 4x5 cala ma migawkę. Jest wiele konstrukcji i rozwiązań technicznych stosowanych w migawkach. najpopularniejsze z nich i najczęściej dostępne obecnie to konstrukcje Compur i Copal. Konstrukcja tych migawek pozwala na standaryzację ich formatów, oznacza to, że konkretny obiektyw ma wymienną migawkę z innym, z tym, że muszą one mieć wspólny format. Migawka jest przeważanie oddzielną dokręcaną częścią obiektywu. Niestety, takie standaryzowanie posiada pewne ograniczenia. Obiektywy wielkoformatowe dużych ogniskowych 250 mm, 300 mm, 360 mm i więcej są już konstrukcjami albo dość ciemnymi (maksymalny otwór przesłony F:8) lub dość dużymi rozmiarowo. Średnica soczewki rzędu 80 mm - 100 mm nie jest rzadkością. Problem polega na migawce. Maksymalne otwory migawki w formacie Copal 3 jest 7....6 mm. Zastosowanie takiej migawki ogranicza jasność obiektywów do przesłony 5,6 - jaśniejszej nie da się osiągnąć. Aby uzyskać szkło o jasności 4,5 lub 3,5 musimy zastosować migawkę o średnicy 90 mm. Są takie konstrukcje, niestety ich koszt jest dość duży i uzyskane w ten sposób czasy są dość ograniczone. Często więc w celu uzyskania dużej jasności obiektywu stosuje się obiektywy bez migawki. Osobiście używam do portretu szkło Zaissa o ogniskowej 250 mm i maksymalnej przesłonie 4,5 (choć można je otworzyć jeszcze troszkę). Jasność obiektywów wielkoformatowych jest, jak się zdaje, istotna tylko w przypadku portretu czy też specjalnych zdjęć studyjnych. Ze względu na format materiału (4x5 cala) głębia ostrości możliwa do uzyskania nawet przy szkłach o świetle 6,8 jest bardzo mała. Używane i użyteczne w architekturze i krajobrazie zakresy przesłon mieszczą się bardziej w zakresach F:16 do F:32, a w przypadku niektórych starszych szkieł nawet 64. Używam obecnie 4 szkieł: Sinaron W 75 mm F 4,5 migawka Compound, Apo Sinaron 210 mm F5,6 migawka Compound, Nikkor W 105 mm F 4,5 migawka Compound, Carl Zaiss Tessar 250 mm F 4,5.

W miarę upływu czasu i powiększania się mojego doświadczenia, będę się starał ten temat rozwijać..

miłego fotografowania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz