Zdjęcia analogowe zaczynamy od naświetlenia filmu. .... to już było przy okazji HP5 i FP4 Plus.
Zdjęcia zacząłem robić na filmach trochę w odwrotnej kolejności. Najpierw używałem dużego formatu, potem średniego, a dopiero ostatnio - od paru miesięcy, używam aparatu na film 35 mm. Technika pracy aparatem na wąski film, z szerokim obiektywem i łatwo dostępnym pierścieniem ostrości, jest zupełnie odmienna niż praca dużą kamerą czy też klatka wielkości 6x6. Wyższość małoobrazkowego aparatu polega na jego szybkości, dynamiczności, łatwości użycia i możliwości fotografowania z zaskoczenia. Po prostu - wyciągasz aparat, ustawiasz ostrość, pach.... i masz naświetloną klatkę, odchodzisz. Najprościej pewnie byłoby wziąć cyfraka i siekać. Dla mnie istotne jest przeniesienie naświetlenia z kliszy na papier. Dlatego też cyfra odpada.
Często jest konieczne stosowanie takiego pstryk w dość ciemnych pomieszczeniach. Film ma 36 klatek, czasem więcej. Trzeba go naświetlać w taki sposób, aby uzyskać akceptowalny obrazek zarówno w słoneczny dzień, jak i w ciemnym pokoju. 36 klatek - to wyzwanie, które nie jest "easy". Czasem, jak jest okazja to zrobi się to za jednym "posiedzeniem", lecz czasem jest to proces, który trwa tydzień lub dwa.
Nie mam doświadczenia w operowaniu odpowiednim filmem plus wywoływacz, więc w ramach eksperymentu postanowiłem wypróbować taką parę:
- negatyw w rolkach 17 lub 35 metrów Ilford Surveillance FP4 o czułości ISO400
- wywoływacz ORWO A49 - występujący też sprzedawany przez inne fimy. Wywoływacz ten już nie produkowany jest bardzo ciekawym rozwiązaniem - ale to później.
Negatyw ten jest podobno produkowany jako materiał do kamer monitorujących, ale nigdzie nie znalazłem takiego przeznaczenia dla tego materiału. Jest dostępny w ciągłej sprzedaży w sieci dystrybucyjnej Ilforda. Ja kupiłem parę rolek przeterminowanych 6 miesięcy płacąc bardzo niską cenę. W internecie opisany jest on jako odpowiednik HP5. Pakowany jest w pudełka i konfekcjonowany w rolkach 17 i 35 metrów. Nawija się do kaset bardzo ładnie i bez żadnych niespodzianek. Po wywołaniu nie ulega żadnej deformacji, nie skręca się i nie "łudeczkuje".
Osobiście naświetlam go na czułość ISO800, a nawet ISO1600. Takie ustawieni czułości pozwala na wykonywanie zdjęć w mocno ograniczonych pod względem światła warunkach. Swobodnie daje się robić zdjęcia w pokoju, który jest oświetlony paroma żarówkami. Używałem go do fotografowania w warunkach zbliżonych do oświetlenia marketów "marketów". Film po wywołaniu posiada dość intensywną maskę w odcieniu niebieskim. Intensywność maski, jak i jej kolor nie stanowi żadnego kłopotu przy skanowaniu jak i przy kopiowaniu na papier. Film oddaje pełnie tonów szarych i szczegóły w cieniach.
Poniżej moje parametry wołania dla tego negatywu:
| Surveillance | ISO800 | A49 1+2,5 | 12 min 0 s. | 27 st C | Surveillance | ISO1600 | A49 1+2,5 | 13 min 0 s. | 27 st C | Surveillance | ISO800-1600 | A49 1+2,5 | 13 min 0 s. | 27 st C |
Trzecia linia tabeli dotyczy wołania filmu, który naświetlony jest troszkę na 800 a trochę na 1600. Wywoływacz A49 pozwala na mocne forsowanie filmu i nie daje możliwości uzyskania większego krycia niż 1.8 D. Lepiej więc trochę dłużej wołać aby uzyskać lepszą jakość klatek naświetlonych na większą czułość, niż stracić czernie na tych klatkach.
Parę przykładów skanów tego filmu:




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz